Bariery dla polskich wykonawców w dużych przetargach
Polskie firmy budowlane napotykają na rosnące trudności w konkurowaniu o najważniejsze krajowe inwestycje infrastrukturalne. Jerzy Mirgos, prezes i główny akcjonariusz grupy Mirbud, zwraca uwagę na problematyczne kryteria przetargowe, które de facto wykluczają rodzime podmioty z udziału w strategicznych projektach.
Przedstawiciel jednej z największych polskich firm budowlanych podkreśla, że obecny system przetargowy nie sprzyja rozwojowi lokalnego rynku. Zamiast wspierać krajowych wykonawców, zawyżone wymagania kapitałowe i techniczne otwierają drogę przede wszystkim dla zagranicznych koncernów.
Przykład przetargu na lotnisko Chopina
Sytuację doskonale ilustruje postępowanie przetargowe dotyczące rozbudowy lotniska im. Chopina w Warszawie. Spośród ośmiu firm aplikujących o udział w tym prestiżowym projekcie, jedynie Mirbud reprezentuje w pełni polski kapitał. Pozostali oferenci to podmioty zagraniczne lub joint venture z dominacją zagranicznego kapitału.
Taka dysproporcja budzi poważne wątpliwości co do skuteczności mechanizmów wspierających krajowych przedsiębiorców. Mirgos argumentuje, że przy odpowiednim podejściu do kryteriów przetargowych możliwe byłoby zwiększenie udziału polskich firm w realizacji kluczowych inwestycji.
Wpływ na konkurencyjność rynku budowlanego
Eksperci rynku budowlanego wskazują, że marginalizacja polskich wykonawców może prowadzić do długoterminowych negatywnych konsekwencji dla krajowej gospodarki. Koncentracja największych projektów w rękach zagranicznych podmiotów ogranicza transfer know-how oraz rozwój kompetencji lokalnych firm.
Problematyka ta nabiera szczególnego znaczenia w kontekście planowanego boomu inwestycyjnego w Polsce. Sektor energetyki nuklearnej, rozwój infrastruktury kolejowej czy modernizacja portów lotniczych to projekty o wartości dziesiątek miliardów złotych, które mogą kształtować krajobraz polskiej branży budowlanej na kolejne dekady.